Obiektyw łączy i dzieli – jakie obrazy przywozimy z podróży

 

Edukacja globalna to część kształcenia obywatelskiego i wychowania, która wśród wielu swoich celów ma za zadanie uczenie szacunku do drugiego człowieka i odmiennych kultur, kształtowanie empatii. Od tych wartości nie ma wakacji, a letnie wycieczki i podróże mogą być wyjątkowo cenną lekcją. Zanim naciśniemy na spust migawki albo klikniemy podniesiony kciuk pod kolejnym zdjęciem, zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy – czy zawsze warto i można zrobić zdjęcia? Co to zdjęcie mówi o mnie, a co o świecie? Czy przez obiektyw aparatu patrzę uważniej, a może zawęża on mój punkt widzenia? I zachęćmy do tej refleksji też młodych ludzi.

 Zachęcamy młodych ludzi do poznawania świata, do bycia ciekawymi. Jednym ze sposobów jego doświadczania są wakacyjne wycieczki i podróże. A jak sprawić, żeby piękne chwile, nowe miejsca i doświadczenia zostały z nami na dłużej? Zatrzymać je na zdjęciu. Dzięki miniaturowym aparatom w naszych kieszeniach, wszyscy jesteśmy dzisiaj fotografami, a media społecznościowe i tradycyjne każdego dnia zalewają nas tysiącami obrazów. W takiej kulturze wyrasta młodzież, dla której obraz jest nowym źródłem informacji i środkiem wyrazu. 

Piękna plaża, wspaniały zachód słońca, zapierający dech w piersiach widok ze szczytu góry – takie fotografie oglądane z perspektywy czasu wywołują miłe wspomnienia. Czymś innym jednak  jest zdjęcie człowieka – sprzedawcy na targu, kobiety z dzieckiem w dalekim kraju, która w niecodziennym dla nas ubraniu, siedzi przed swoim domem, mieszkańców i mieszkanek odwiedzanych miejsc. Kim jest ta postać na zdjęciu – takim człowiekiem jak przyjaciółka, która pozowała nam do zdjęcia, czy elementem krajobrazu, kolejną turystyczną atrakcją?

Kultura oka

„Willy Warstad ponad sto lat temu proroczo ogłosił, że – w opozycji do epoki słowa pisanego – nadchodzi czas kultury oka” – pisze w swoim artykule o fotografii „Czy zdjęcie może ukraść duszę” orientalista, kulturoznawca i geograf Paweł Cywiński na stronie post-turysta.pl. Obok słowa, to obraz w dużej mierze kształtuje nasz sposób postrzegania świata. Ten, złożony, wielki i z niekończącymi się współzależnościami i kontekstami, zostaje okrojony i wycięty do rozmiaru niewielkiego prostokąta.

Czy zdjęcie zawsze przedstawia prawdę o danym miejscu, zjawisku? To bez wątpienia rejestr pewnego skrawka rzeczywistości, który uchodzi za o wiele bardziej wiarygodny niż, z natury mniej obiektywny, tekst, rysunek, obraz. Czy aby na pewno? W końcu to, co zostało sfotografowane jest – obiekt, bohater, kadr – subiektywnym wyborem fotografa i fotografki. Cywiński zaznacza także, że: „Turystyczne spojrzenie jest szukaniem tego, co się kojarzy i czego się spodziewa.” Czy, mimo że nigdy nie byłeś w Paryżu nie wiesz, jak wygląda wieża Eiffla albo nie potrafisz rozpoznać Statuy Wolności, choć nie odwiedziłeś Nowego Jorku? Czy gdybyś pojechał do tych miast, nie odwiedziłbyś tych miejsc, choć już doskonale wiesz, jak wyglądają? Czy nie zrobiłbyś im zdjęcia? Fotografia turystyczna jest w dużej mierze zwielokrotnieniem i powtórzeniem. „Na wakacje jedzie się, by zobaczyć widoki znane ze zdjęć. Gdy widoki te się odnajdzie, to robi się im własne zdjęcia. Po powrocie pokazuje się je rodzinie i znajomym. Dzięki nim i oni wiedzą, dlaczego warto tam pojechać i na co zwrócić uwagę. Spojrzenie turysty odtwarza i odnawia się bez końca. Czasem proces ten jednakże ogniskuje się nie na piramidzie, lecz na stygmatyzowaniu drugiego człowieka” – pisze Cywiński.

Autor podkreśla także, że zdjęcie nie jest tylko tym, co przedstawia, ale na jego odbiór znaczący wpływ ma miejsce i okoliczności jego publikacji, autor, autorka i podpis. To przecież wybór turysty i turystki, czy po wizycie w naszym kraju umieści na swoim kanale społecznościowym zdjęcie dzikiej bieszczadzkiej przyrody, góralek w tradycyjnych strojach, wieżowców w centrum Warszawy czy niewyremontowanej kamienicy na przedmieściach Łodzi i opatrzy podpisem „Polska”. Tak Polskę wyobrazi sobie potem odbiorca i odbiorczyni zdjęcia. Inaczej odbierzemy takie zdjęcie opublikowane przez koleżankę na Instagramie, inaczej – w prasie, a jeszcze w inny sposób, w szkolnym podręczniku.

Patrzenie „na” i „w” twarz

 

Najtrudniejszym i najbardziej wymagającym wrażliwości, uwagi i głębokiej refleksji rodzajem fotografii jest ta, która przedstawia drugiego człowieka. „Dla wielu turystów zdjęcie stało się ważniejsze niż człowiek. Ważniejsze niż teraźniejsza chwila. Ważniejsze niż zamienienie choćby zdania z fotografowana osobą, niż jakakolwiek interakcja. I ta hierarchia decyduje o uprzedmiotowieniu drugiego człowieka, o zmianie relacji w towarzyskie zoo-relacje.” – przestrzega kulturoznawca i geograf.

Francuski filozof Manuel Levinas w swoich rozważaniach na temat spotkań z drugim człowiekiem zwracał uwagę na dwa różne sposoby patrzenia. Jeden nazwał „patrzeniem na twarz”, czyli na to materialne przede mną – kolor skóry, oczu, włosów kształt twarzy, nosa, oczu. Istnieje też jednak  inny rodzaj patrzenia: „patrzenie w twarz”. To spojrzenie, które poza cechami estetycznymi i fizycznymi widzi ludzką istotę taką samą, jak ja sam – patrzący. Takie, które ma w intencji partnerstwo, braterstwo, upodmiotowienie.

Czasem obiektyw aparatu zapośrednicza nasz kontakt z drugim człowiekiem i sprawia, że patrzymy tylko  „na” twarz spotkanego - jak na część krajobrazu, widok, trofeum, pamiątkę z wakacji - nie widząc w nim osoby. Warto odjąć aparat lub telefon od oka, spojrzeć wprost „w” twarz napotkanego człowieka, uśmiechnąć się, poznać, a potem, gdy już człowiek nie jest obiektem do sfotografowania, ale osobą z imieniem i historią spotkaną w podróży – za pozwoleniem zrobić zdjęcie na pamiątkę.

Patrzeć tak, żeby widzieć

Pierwszym krokiem do etycznej fotografii w podróży jest, według fotografki Magdaleny Konik, zadanie sobie pytania – dlaczego fotografuję? Wśród powodów wymienia: zaskoczenie czymś nowym, udowodnienie, że naprawdę gdzieś byliśmy, naśladowanie autorytetów czy „zaliczenie” ujęć z magazynów podróżniczych, pochwalenie się w mediach społecznościowych. Fotografka pisze: „By wiedzieć, co fotografować, nie wystarczy tylko przybyć na miejsce. (…) By zrozumieć, czasem warto się zatrzymać, poświęcić chwilę, by ujrzeć, co jest ważne dla ludzi, których odwiedzamy. Czym staje się dla nas aparat fotograficzny podczas podróży? Czarną skrzynką, za którą chowamy się, uważając, że wszystko wolno nam sfotografować, czy też pretekstem do bliższego poznania drugiego człowieka?” 

Zanim wyruszycie w dalekie wyprawy warto zatrzymać się i zastanowić – po co jadę? Dlaczego chcę zrobić zdjęcie? Taka refleksja cenna jest przed każdą podróżą, każdym działaniem. Jeszcze bardziej owocna, gdy przeprowadzi się ją wspólnie, na przykład w klasie. Tymczasem jeszcze w środku wakacji życzymy Wam wspaniałych, wartościowych spotkań, doświadczania świata w pełni, nieokrojonego żadnymi ramami i patrzenia w twarz. 
Zachęcamy do zapoznania się z materiałami, w których znajdziecie więcej informacji i wskazówek, jak rzetelnie opowiadać i informować o innych ludziach. Może wakacyjne wojaże staną się przyczynkiem do dyskusji prowadzonej w szkole we wrześniu?

  • Kodeks informowania o krajach południa - wersja dla młodzieży – przedstawiaj innych z imienia i nazwiska, staraj się zrozumieć kontekst, upewnij się, że fotografowana osoba wyraża zgodę na ujęcie. Szereg praktycznych informacji, jak fotografować i używać fotografii etycznie znajdziecie w naszym kodeksie.
  • Co o Afryce mówią nam maski i dzidy? – Ćwiczenie wprowadza młodzież do tematyki antydyskryminacyjnej i ma na celu uwrażliwienie jej na kwestię stereotypów i uprzedzeń wobec ludzi wywodzących się z innych kultur. Aktywność odnosi się do przykładu Afryki, która wciąż bywa postrzegana w stereotypowy sposób, i zachęca młodzież do przełamywania utartych schematów i poszukiwania informacji na temat współczesnego świata w rzetelnych źródłach. 
  • Etyka w fotografii podróżniczej – fotografka Magdalena Konik na bazie własnych doświadczeń opowiada o tym, jak robić zdjęcia, żeby nie krzywdzić.
  • Jak mówić o większości świata? – materiał filmowy „Jak mówić o większości świata?” – PAH (dostęp dnia 15.07.2018 r.).

 

Chcesz być na bieżąco i wiedzieć więcej o naszych programach i materiałach? Śledź nas na Facebooku!